sobota, 6 lipca 2013

Dzień czwarty

Mieszkanie na wsi, gdzie wszędzie jest daleko, ma swoje plusy i minusy z tą odległością związane. Minusów zwłaszcza wiele pojawia się w zimie, kiedy śnieg zasypie wszystko i nie ma jak dostać się gdziekolwiek. Ale latem to jest plus, bo jak się chce gdzieś pojechać, to tylko rowerem :) Jak dzisiaj do kościółka:

Tydzień przerwy - wyjeżdżam nad morze. Tam rrowerem nie pojeżdżę, więc żeby nie sflaczeć i nie stracić formy, pewnie trochę pobiegam, a właściwie... pomarszobieguję ;-) I zgłaszam się w niedzielę lub w poniedziałek! :D

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz