środa, 3 lipca 2013

Dzień pierwszy

Cześć! Katarzynisko, miło mi Was powitać na moim blogu! O co tutaj chodzi, spytacie? Otóż to taki mój mały osobisty projekt: i tak sporo jeżdżę rowerem, więc co mi szkodzi poprowadzić o tym bloga? Dla wzmocnienia chęci, mobilizacji do działania... Żeby się codziennie chciało, nawet jak deszcz, grad, wiatr - żeby wyskoczyć choć na chwilkę!

Dzisiaj było około 40 km - pokonanych z Lidką, w słońcu i deszczu, w skwarze i chłodzie... Co jak co, ale pogoda w tym roku wyjątkowo nie pozwala nam się nudzić! ^^

Dzień pierwszy dniem pierwszym, ale ja wstawię zdjęcie z wczorajszej wyprawy, z tej jej części, którą przebywałam z Anią. Dzisiaj, w ferworze atrakcji zsyłanych przez nasze polskie lato (burze, słońce, parno, ciepło, chłodno, gorąco) umknęło mi fotografowanie świata...

2 komentarze:

  1. Sadystka <3 Będę dołączać do twych szaleństw ale jedynie gdy będziesz po dłuższej wyprawie, ciebie w pełni sił nie zdzierże :D ^^

    OdpowiedzUsuń